Podziel się linkiem:  

Czy dwujęzyczność jest w cenie

Rozwój dziecka bilingwalnego

Czy dwujęzyczność jest w cenie, czy też cena, jaką muszą zapłacić dzieci, wzrastające w środowisku bilingwalnym jest zbyt wysoka? Z jakimi problemami spotykają się, posługujący dwoma językami natywnymi i jak wygląda ich rozwój od poczęcia do chwili narodzin, poprzez kolejne etapy…?

Na te wszystkie pytanie, specjaliści z wielu dziedzin, poświęconych językowi, jako najważniejszej zdobyczy ewolucyjnej w historii człowieka, próbują znaleźć odpowiedzi.

Dziecko przechodzi stałe fazy w nabywaniu kompetencji językowej, bez względu na to czy jest mono, czy bilingwalne. Klarują się one, bardzo ogólnie w następujący sposób:

  • 12- 16 mies. - wypowiedzi jednowyrazowe
  • 17 – 27 mies. – wypowiedzi dwuwyrazowe
  • 20 – 40 mies. – wypowiedzi kilkuwyrazowe
  • 26 – 42 mies. – pełne zdania
  • 4 -9 r. ż. – pełna kompetencja językowa

(Kurcz, s. 200 )

W łonie matki, płód odróżnia głos męski od żeńskiego, a zawiązki ucha kształtują się już na przełomie ¾ miesiąca jego życia.  Wydawać by się mogło, iż umiejętność rozróżniania dźwięków mowy, rozróżniania niektórych cech dystynktywnych fonemów, posiada tylko gatunek ludzki. Nic bardziej mylnego… Dowiedziono bowiem, iż małpy  długouszki tę umiejętność posiadły. Zdolność komunikacji językowej, a dokładniej możliwość wydawania dźwięków bliskim mowie ludzkiej, nie została jednak całkowicie dana człekokształtnym, a to za sprawą inaczej zbudowanego aparatu artykulacyjnego. Przede wszystkim kluczową rolę odgrywa tutaj wysokie położenie krtani, charakterystycznemu również fizjologicznie noworodkom, co jednak u ludzi, wraz ze stopniową pionizacją ciała (siadanie, raczkowanie, stawianie pierwszych kroków ) stopniowo się normalizuje.

Dziecko zatem jeszcze przed chwilą narodzin, kształtuje preferencyjność głosu matki, zarówno ze względów  psychologicznych, jak i czysto fizycznych  (wyższa częstotliwość głosu w fonacji podstawowej, bliższa głosom dziecięcym). Ponadto język matki, niesie ze sobą bardzo silny ładunek emocjonalny. Silne więzi dziecka z matką, mogą zatem rzutować na język, jakim posługuje się dziecko. Co za tym idzie, w znaczącej liczbie przypadków, dzieci z rodzin dwujęzycznych, za swój pierwszy język natywny (L1) przysposobiły sobie język ich rodzicielki. Dopełnia to wszystko teoria społecznego uczenia się, która mówi, iż nauka i opanowanie języka odbywa się poprzez naśladownictwo dorosłych. Kiedy zespolimy tutaj razem ilość czasu, jaką matka poświęca swojej  latorośli, już niemalże od chwili poczęcia, z silnie wiążącym pierwiastkiem uczuciowym, sfera badań teoretycznych nabiera realnego kształtu.

Umiejętność oddzielenia podstawowych składników mowy, jest głęboko zakorzeniona w antropologii człowieka. Zdrowe niemowlęta, dostrzegają różnice, między wszystkimi jednostkami fonetycznymi, występującymi w językach świata. Stopniowo jednak tracą tę  zdolność  i pod koniec pierwszego roku życia, nie potrafią już zróżnicować wielu obcojęzycznych kontrastów.

Przykład mogą tutaj stanowić badania nad japońskimi niemowlętami. Najmłodsze z nich były w stanie rozróżnić głoski /r/ i/l/. Z biegiem miesięcy robiły się na te dystynktywne cechy fonemów niewrażliwe, przystosowując się tym samym do normy ortofonicznej języka japońskiego.

(Juszczyk i in., 1993 )

Amerykański językoznawca, Eric Heinz Lenneberg, wyszczególnił tzw. „okres krytyczny” w przyswajaniu języka. Usytuował go pomiędzy 1 r. ż , a okresem pokwitania. Stwierdził, że brak kontaktów językowych w tym czasie, może i bardzo często prowadzi do wielu problemów, zwłaszcza na płaszczyźnie gramatycznej.

Z kolei niemiecki psycholog, Julius Kuhl zwrócił uwagę na tzw. „okresy wrażliwości”, które to wykształcają się na wskutek zmian, jakie zaszły w mózgu, pod wpływem wcześniejszego uczenia się. Ukuł także ideę „Native language magnet” NLM. Zasadza się ona na teorii, iż od urodzenia do ukończenia ok. szóstego miesiąca życia, tworzą się tzw. „mapy percepcyjne”, właściwe dla każdego języka. ( Kuhl, 1994, 1998 )

Dla dwujęzycznych dzieci efekty „językowego magnesu” przypisywane są kategoriom dźwięków z obydwóch, natywnych kanałów komunikacyjnych. Wczesny kontakt z językiem tworzy bowiem percepcyjną sieć, przez którą  docierają bodźce językowe. Sama reprezentacja mowy ma oczywiście charakter wielomodalny. Kanały informacyjne docierają bowiem za pośrednictwem dwóch dróg: słuchowej oraz wzrokowej. Percepcja mowy w dużym stopniu zależy od widoku ruchu ust (w przypadku terapii logopedycznej również ustawienia zębów we współpracy z językiem). Przykładowo, kiedy odbiorca komunikatu, ma możliwość obserwowania twarzy osoby mówiącej, ma tym samym lepsze zrozumienie informacji, co odpowiada wzmocnieniu o 20dB. Zatem sam przekaz informacji przez odbiorcę w znaczący sposób warunkuje nie tylko zrozumienie wypowiedzi, ale nabywanie kompetencji językowych, odnosząc się tutaj w dalszym ciągu do dzieci z rodzin dwujęzycznych. Matki zarówno jedno, jak i dwujęzycznych dzieci intuicyjnie dosadniej, głębiej werbalizują swoje komunikaty, przesyłane do potomstwa. Nauczanie mowy opiera się zasadniczo na filarach: naśladowania – powtarzania-rozumienia-nazywania, a granice językowe, kulturowe, czy terytorialne państw nie mają tutaj żadnego znaczenia. Wszędzie ten proces odbywa się tak samo. Skoro mowa ma charakter wielomodalny, to znowu pojawia się tutaj w znaczącej przewadze rola matki, jako „pierwszoplanowej nauczycielki systemu komunikacyjnego”.

Strategie wychowania dziecka bilingwalnego nie są zatem łatwe dla środowiska, w jakim dziecko wzrasta. Pomimo wielu benefitów, jakie niesie ze sobą posługiwanie się dwoma językami natywnymi, operujący nimi nierzadko, na drodze swojego rozwoju napotykają problemy.

Według Michaele Ulich dziecko dwujęzyczne przechodzi przez trzy główne fazy rozwojowe:

  • Faza mieszania języków – dziecko podporządkowuje systemy językowe do zaistniałej sytuacji, czy też zaspokojenia swoich doraźnych potrzeb
  • Faza poszerzania słownika  - stopniowo pojawia się świadomość dwóch języków
  • Faza strategii osoby – domagają się jej zwłaszcza  młodsze dzieci

Mieszanie języków (language mixing), czy też wstawianie słów z jednego języka do drugiego (code switching ) jest normalną praktyką, etapem rozwoju w środowiskach dzieci wielojęzycznych. Nierzadko też zdarzają się kontaminacje słów, zaczerpniętych z dwóch różnych systemów.

np. Dwujęzyczne dziecko, z rodziny polsko – angielskiej, na „skarpety” powie „skarpets”.

Powody mieszania języków są różne, a główne z nich to :

  • Stany emocjonalne; wzburzenia , wzruszenia
  • Dziecko, pragnąc wyrazić się jaśniej nie zważa, że miesza słowa z języków
  • Dziecko używa słowa z jednego języka, gdy potrzebny desygnat z języka drugiego jest mu nieznany
  • Dziecko zna słowo z danego języka, ale ma problemy z jego artykulacją

Potencjał umysłu ludzkiego jest nieograniczony. Tym większa jest jego plastyczność, im jest młodszy. Ze szczególną uwagą powinniśmy zatem podchodzić  do dzieci dwujęzycznych, by jako rodzice, bądź specjaliści, utorować im drogę w podwójnej komunikacji językowej. Istotne jest tutaj zachowanie strategii językowych, tj. konsekwencja w nadawaniu komunikatu językowego, a co za tym idzie stygmatyzowanie danego języka z osobą. Należy przy tym wszystkim liczyć się również z ewentualnymi problemami, tj. mieszanie języków, czy wstawianie słów z jednego kodu komunikacyjnego do drugiego. Stanowią one bowiem naturalne etapy rozwojowe bilingwalnego dziecka, a praca nad ich rozwiązaniem i wyeliminowaniem jest naturalną „gimnastyką procesów poznawczych” rozwijającego się umysłu.

 

Bibliografia:

  1. Juszczyk P.W., Friederici A.D., Wessels J.M.I., Svenkerund V.Y., Juszczyk A.M., (1993). Infants’ sensitivity to the sound patterns of native language words. [w:]” Journal of Memory and Language”. ss. 402- 420.
  2. Kurcz I.(1992). , Język a psychologia. Warszawa  : WSiP.
  3. Kurcz I.( 1987 )., Język a reprezentacja świata w umyśle. Warszawa : PWN.
  4. Kurcz I.(red.) (2007)., Psychologiczne aspekty dwujęzyczności. Gdańska : Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
  5. Kuhl P.K. (2007). Język, umysł i mózg : doświadczenie zmienia percepcję. [w: ] Psychologia języka dziecka. Red. B. Bokus, G. W. Shugar. Gdańsk : Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. ss. 36 – 62.

 

mgr Marta Kudela
Logopeda, filolog
neuroterapeuta EEG Biofeedback

                                                       

Źródło: 
Marta Kudela

Komentarze

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <u> <strong> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <img> <address> <div> <pre> <h2> <h3> <h4> <h5> <h6>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania